|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Atha
Administrator
Dołączył: 02 Lip 2005
Posty: 7094
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 29 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: popadnie
|
Wysłany: Czw 17:48, 23 Lut 2012 Temat postu: |
|
|
Cytat: | Też nie mogę zrozumieć jak to jest że psy wychodzące z Hodowli, wychodza z wadami lub chorobami genetycznymi. |
No cóż, genetyka to skomplikowana sprawa- teoretycznie, jeśli matka i ojciec są zdrowie, zdrowe powinno być i szczenie, ale w obrębie genów występują czasem różne mutacje. Na to się nic nie poradzi. Tak, jak i u ludzi nagle ni z tego ni z owego może się urodzić chore dziecko, chociaż nikt w rodzinie takiej choroby nie miał, tak i bywa u psów. Poza tym często geny są ukryte, nie ujawniają się- to, że rodzice i dziadkowie nie mieli cechy danego genu nic nie znaczy, może wyjść na jaw duużo później. Geny dziedziczą się tak do siódmego pokolenia, więc jeśli pra-pra-pra i jeszcze pare razy pra dziadek miał taką cechę, może się ujawnić w naszym szczeniaku.
Dlatego własnie nie ma gwarancji. Ale hodowla polega właśnie na tym, żeby przez te siedem pokoleń tak dobierać psy, żeby tej cechy (tu- wady) się pozbyć. Do tego trzeba uważnie śledzić linie hodowlane i nie dopuszczać do siebie psów, których skojarzenie może taką cechę ujawnić.
Cytat: | wydaje mi się że dla hodowców ważniejsze są wystawy (w które wklada się kupe kasy) a nizeli zdrowie (badania pod kątem chorób) rodziców przyszłych szczeniąt. |
To zależy tylko od danego hodowcy. Niektórzy w ogóle odwalają tylko trzy wystawy, żeby zdobyć uprawnienia i dopuścić, inni starają się zdobyć jak najwięcej tytułów (a przez wystawy też się sprawdza zdrowie i eliminuje wiele wad- np. jesli pies nie ma dobrze rozwiniętych jąder reproduktorem nie zostanie i nie przekaże tego dalej, nie mówiąc o takich wypadkach, kiedy widząc symptom cechy, jakiś złamany ogonek, nie daje się uprawnień, przez co zapobiega się ewentualnemu rozszczepowi kręgosłupa u szczeniąt. Nie tylko dysplazja jest wadą). Nie jest to system idealny, ale zobaczylibyśmy ile daje dopiero, gdyby go nie było i ile wtedy byłoby szczeniąt z wadami, często ciężkimi i bolesnymi.
No i są hodowcy renomowanych hodowli, gdzie, prócz wystaw, liczą się testy zdrowotne, próby pracy i wiele innych czynników. Często szczenięta z takich hodowli są droższe, ale to przekłada się na wysiłek włożony w to, żeby szczenięta były zdrowe i szczęśliwe oraz w to, by skłonić nabywcę do dokładego przemyślenia decyzji.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
 |
Tuśka
PieskiŚwiat
Dołączył: 18 Sty 2006
Posty: 5427
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 6 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Łask
|
Wysłany: Śro 14:33, 29 Lut 2012 Temat postu: |
|
|
O La La napisał: | [color=blue]
Też nie mogę zrozumieć jak to jest że psy wychodzące z Hodowli, wychodza z wadami lub chorobami genetycznymi. |
Wszystko zależy od współczynnika inbredu (czyli chowu w pokrewieństwie). Im jest wyższy, tym więcej par alleli jest homozygotycznych. W tym mogą zdarzyć się potencjalnie groźne homozygoty recesywne, które często odpowiadają za choroby lub ogólne obniżenie odporności. W rasach rzadkich - choć nie tylko - inbred jest odpowiednio wyższy, a przez to i zwierzęta bardziej chorowite.
Plus, tak jak Atha wspomniała, dochodzą różne zmienne losowe, jak mutacje, czynniki epigenetyczne itp.
Z pseudo-hodowlami jest taki problem, że ludzie nastawieni typowo na zysk potrafią eksploatować suki wręcz do oporu i przetrzymywać szczenięta w skandalicznych warunkach, a to stwarza okazję do rozwoju różnych chorób. Prawdopodobieństwo, że szczeniaki "po kochanej suczce raz dopuszczonej przez właściciela" będą chore nie musi być większe niż w przypadku zwierząt z hodowli ZKwP.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Sharona
PieskiŚwiat
Dołączył: 25 Sie 2010
Posty: 91
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Radom
|
Wysłany: Pią 12:46, 02 Mar 2012 Temat postu: |
|
|
Ja byłam bardzo naiwna i już nigdy nie kupię psa z polskiej hodowli. Nie będę mówiła o co chodzi dokładniej, w każdym razie mój następny pies będzie na pewno importem z USA, ewentualnie z zachodniej Europy, bo na naszej hodowli już się za bardzo przejechałam i do niej zraziłam. ;/ To co łazi po polskich ringach z POLSKICH hodowli jest nie do skomentowania. A ludzie jeszcze na siłę chcą takie psy rozmnażać. ;//
A tak nawiasem mówiąc co do genetyki - jeżeli chodzi o dysplazję, to zbadanie jej nie jest takie proste. Wymaga ogromnej precyzji od weta i dużo skupienia osoby, która ogląda zdjęcie. Znam np. historię pięknego, cudnego i uzdolnionego weimara, któremu właściciele robili badania na dysplazję i ktoś zrobił właśnie nieprecyzyjnie zdjęcie, po czym oświadczył że jest to dysplazja typu C, więc pies został wykastrowany kilka miesięcy później. Podczas kastracji właściciele chcieli sprawdzić jak rozwija się dysplazja, więc przy okazji narkozy znów zrobili zdjęcie. Wyszła dysplazja typu A...
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez Sharona dnia Pią 12:48, 02 Mar 2012, w całości zmieniany 2 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Atha
Administrator
Dołączył: 02 Lip 2005
Posty: 7094
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 29 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: popadnie
|
Wysłany: Sob 20:51, 03 Mar 2012 Temat postu: |
|
|
Z "nierodowodowymi" peudohodowlami jest też ten problem, że nie wiadomo, czym się pokrywa- znaczy, nie ma możliwości prześledzenie przodków obu psów i o ile u psów posiadających rodowody można wyłapać pokrewieństwo, to bez tego już jest zagadka. W dodatku pseudohodowca ma pełną dowolność i może być nawet świadomy teko pokrewieństwa, ale nikt sie o tym nie dowie- bo nie ma jak.
No z hodowlami jest różnie, ale nie ma co oceniać z góry wszystkich- są lepsze i gorsze. W USA w ogóle mniejszą wagę się przywiązuje do pewnych kwestii, przez co tam dopiero jest problem z genetyką. Zaczynając od tego, jak cockerspaniel angielski wyewoluował w amerykańskiego, po różne obniżone zady i albinosy. To, co u nas byłoby przesłanką do wykluczenia z hodowli, tam jest dopuszczalne.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Kar-Ma_pl
PieskiŚwiat
Dołączył: 14 Mar 2012
Posty: 122
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Pią 10:51, 13 Lip 2012 Temat postu: |
|
|
Tutaj racja,nie da się tego tak przełożyć,ale generalnie mamy te dobre i sprawdzone gdzie cena za szczeniaka faktycznie jest wysoka, po czempionie. oraz te "pseudo", gdzie hodowcy często działają na własną rękę, mają całkowitą dobrowolność.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Cypitrynka
PieskiŚwiat
Dołączył: 19 Cze 2012
Posty: 16
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Sob 12:55, 21 Lip 2012 Temat postu: |
|
|
ja mam czarną labradorkę, której matka jest "oryginalna" z papierami, a ojciec to wilczur, który wskoczył przez ogrodzenie słyszałam, że te oryginalne labradory mają problemy ze stawami, więc się cieszę, że moja nie jest "czystej krwi" - po tatusiu odziedziczyła siłę i zdrowie
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
FiGa
Moderator
Dołączył: 09 Lis 2005
Posty: 4557
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 2 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: München
|
Wysłany: Śro 19:45, 25 Lip 2012 Temat postu: |
|
|
Cypitrynka, tego pewna byc nie mozesz Ale oczywiscie tfu tfu.
Oryginalne laby maja problemy ze stawami jak rodza sie w pseudohodowlach, gdzie mamusia/tatus przekazaly dzieciakom te "cudowna" ceche (i te laby sa kundelkami, nie labami, bo pies rasowy to pies z papierami). W hodowlach rodowodowych psy z wadami nie sa dopuszczane do hodowli. Choc oczywiscie chory psiak i tam moze sie trafic.
Post został pochwalony 0 razy
Ostatnio zmieniony przez FiGa dnia Śro 19:46, 25 Lip 2012, w całości zmieniany 1 raz
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Atha
Administrator
Dołączył: 02 Lip 2005
Posty: 7094
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 29 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: popadnie
|
Wysłany: Nie 22:23, 29 Lip 2012 Temat postu: |
|
|
Cypitrynka, przez słowo "wilczur" rozumiesz ONka? Bo one mają jeszcze większą skłonność do chorób stawów Wszystko zależy od konkretnych osobników.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
Kar-Ma_pl
PieskiŚwiat
Dołączył: 14 Mar 2012
Posty: 122
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Wto 19:58, 07 Sie 2012 Temat postu: |
|
|
Tak jak w każdej branży. Można spotkac uczciwych i mniej uczciwych hodowców. Mimo tego jak już mamy pieska to tzreba do dochowac nawet jesli okaze się nie taki jak chceilismy,
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
 |
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|