|
Zobacz poprzedni temat :: Zobacz następny temat |
Autor |
Wiadomość |
Krzemolinka
Moderator
Dołączył: 26 Gru 2007
Posty: 2295
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 1/3 Skąd: Ruda Śląska
|
Wysłany: Wto 15:55, 19 Maj 2009 Temat postu: Boi się wszystkiego! |
|
|
Z góry mówię, że nie chodzi tutaj o mojego psa (;
A więc problemem jest 5-cio miesięczny Borys. Boi się wszystkiego! Został przywieziony ze schroniska. Tam podobno jakiś bernardyn mocno na niego huknął.
Moja koleżanka wychodzi z psem na dwór. Ten boi się każdego przechodzącego człowieka lub psa. Usłyszy szczekanie psa, już chce uciekać do domku. Nie lubi wychodzić gdzieś dalej. Po prostu ciągle ciągnie do domu. Parę razy rodzicie mojej koleżanki byli z Borysem na dworze. Jednak na pierwszym spacerze na dworze byli jacyś ludzie. No i Borys nawet się nie załatwił. Potem znów to samo, jednak już ludzi nie było. Potem znowu. A potem to już znaleźli ogromną kupę na dywanie. Z góry powiem, że Borys od małego załatwiał się na dworze. Jednak z wiekiem było coraz gorzej.
Poleciłam koleżance, by za dobre rzeczy chwaliła go narodami (np. przy spotkaniu z psem, obcym człowiekiem itp.). A co wy radzicie? (:
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
mg
PieskiŚwiat
Dołączył: 23 Sty 2009
Posty: 323
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Katowice
|
Wysłany: Wto 20:50, 19 Maj 2009 Temat postu: |
|
|
Borys ma 5 miesięcy i nie wiadomo, jak do tej pory przebiegała jego socjalizacja, prawda?
Czy miał kontakt z ludźmi, ruchem ulicznym i wszystkimi tymi stasznymi strachami, które pies powinien poznać i się z nimi oswoić w ciągu pierwszych tygodni życia?
Pewnie nie, dlatego się wszystkiego tak panicznie boi.
Dobrze doradziłaś Twoim znajomym.
Przede wszystkim muszą sami zachować spokój i dać psu wsparcie, żeby poczuł, że nic złego go nie spotka na dworze.
Niech nie narażają go na razie na zbyt dużą ilość bodźców i stresu, ale pomalutku oswajają go ze wszystkimi nowymi rzeczami.
Spacery dobrze zacząć w spokojnej okolicy i niech będą na razie raczej niezbyt długie, niech nie zabierają go od razu w sam środek tłocznej ulicy i ruchu samochodowego.
Niech nagradzają go za spokój - albo pochwałą, albo smaczkiem.
Ludzi i psy niech omijają łukiem - psy nigdy nie podchodzą do obcego na wprost.
Oczywiście nie mogą pozwolić psu uciekać do domu - bo ile raz mu ustąpią i zawrócą, kiedy ciągnie w stronę domu - tyle razy jego strach się wzmocni.
Próbuje zwiewać w stronę domu - niech zachęcą go miłym głosem, albo smakołykiem itp. do przejścia jeszcze kilku kroków, a inicjatywa powrotu do domu niech zawsze wychodzi od człowieka, nie od psa.
Obcy ludzie - można oswajać psa aranżując do tego znajomych, oczywiście przy zachowaniu zasady, że obcy nie patrzy na psa, nie próbuje go głaskać ani zaczepiać, tylko niech sobie kucnie bokiem i czeka, aż pies sam podejdzie. fajnie jest mieć jakieś małe smakołyki i położyć koło siebie, a potem podać psu na wyciągniętej dłoni - jeśli zje, to znaczy, że nie jest tak strasznie przerażony i że ciekawość zwyciężyła. Oczywiście - żadnych gwałtownych ruchów.
Jak to zrobić - tu jest filmik numer 3 z pracy z psem, który bał się wszystkiego:
[link widoczny dla zalogowanych]
Widzę, że jesteś z Rudy Śląskiej - gdyby znajomi sobie nie dawali rady, zawsze mogą umówić się na konsultację z Jackiem Gałuszką w Gliwicach.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Atha
Administrator
Dołączył: 02 Lip 2005
Posty: 7094
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 29 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: popadnie
|
Wysłany: Wto 22:04, 19 Maj 2009 Temat postu: |
|
|
Gdy Mira była mała tez czasem odstawiała cyrki z sobie tylko znanych powodów. Ja uważam, że po pierwsze- psiak powinien mieć dużo kontaktu z obcymi ludźmi, którzy będą go rozpieszczać. Niech koleżanka możliwie czesto zaprasza do siebie (na teren własny psiaka) znajomych, najlepiej pojedynczo i niech znajomi psiakiem się pozachwycają, pogłaszczą itd. Po drugie, niech możliwie często ma okazję pobawić się z mniejszymi od siebie szczeniakami, najlepiej możliwie łagodnymi i (wiem, przy słowie szczeniak to głupio brzmi, ale stosunkowo...) mało energicznymi.
Po trzecie, niech ze spacerow nie robią cyrków. Nie należy psa zmuszac na siłę, by szedł w stresujące go miejsce, ale też nie wolno wracać na każdy jego sygnał niepewności. Zasłonić go sobą, przejść kawałek dalej, ale nie wracać. I traktować to jak coś normalnego. Za każdym razem, gdy zda tą próbę normalności, pochwalić i nagrodzić.
To są moje rady z doświadczenia. ("Mirmiam, daj spokój, nie pokładaj się!"- sucz lezy na chodniku, zaparta z całej siły, bo autobus się zatrzymał dwa metry dalej. Ludzie po drodze wykręcają głowy i wpadają na słupy, nie mogąc oderwać wzroku. Podchodzę do szuczy, głaskam ją i lekko przymuszam, żeby wstała, po czym szerszym łukiem omijamy groźne >>coś<<. A potem idziemy na łąkę i szalejemy luzem )
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Krzemolinka
Moderator
Dołączył: 26 Gru 2007
Posty: 2295
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 1/3 Skąd: Ruda Śląska
|
Wysłany: Śro 14:35, 20 Maj 2009 Temat postu: |
|
|
Pies ma 5 miesięcy, jest u nich od około dwóch. Na samym początku było tego tylko troszku, jednak z wiekiem zaczęło się pogarszać. O kontaktach z obcymi ludźmi jej już powiedziałam (; Także postanowiłam też z koleżanką, że raz na jakiś czas będziemy szły na spacer razem z psami . Dzięki, że pomagacie. Powiem jej to jutro (:
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
mg
PieskiŚwiat
Dołączył: 23 Sty 2009
Posty: 323
Przeczytał: 0 tematów
Pomógł: 5 razy Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Katowice
|
Wysłany: Śro 20:31, 20 Maj 2009 Temat postu: |
|
|
Cytat: | . Na samym początku było tego tylko troszku, jednak z wiekiem zaczęło się pogarszać. |
To znaczy, że właściciele nieświadomie wzmacniają strach psa.
Czyli - kiedy się boi, w jakiś ( nie wiem jaki, bo nie widziałam ich "w akcji" ) sposób go nagradzają.
Borys jest u nich od 2 miesięcy i powinno być lepiej przy właściwym postępowaniu - a jak piszesz jest gorzej ( strach plus załatwianie się w domu).
Niech ci państwo spróbują dajmy na to przez 2 -3 tygodnie postępować w/g naszych rad, a jeśli nic się nie poprawi - niech skontaktują się z Jackiem, bo on takich przypadków ma mnóstwo i zawsze pomoże. Szkoda psa, bo jeśli będą postępować niewłaściwie - będzie naprawdę wielki problem
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
Robertino1
PieskiŚwiat
Dołączył: 15 Lis 2016
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3 Skąd: Lublin
|
Wysłany: Wto 10:39, 15 Lis 2016 Temat postu: |
|
|
szkoda pieska. Ma jakąś fobię. Ale da się to załagodzić jednak trzeba cierpliwości. Jak zbliża się coś, czego może się bać, trzeba w swojej reakcji pokazywać że to jest super i głaskać pieska. Nagradzać jak załatwi się na dworze, chwalić z entuzjazmem;) Unikać krzyku i strofowania.
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
renee35
PieskiŚwiat
Dołączył: 07 Wrz 2017
Posty: 3
Przeczytał: 0 tematów
Ostrzeżeń: 0/3
|
Wysłany: Sob 0:11, 09 Wrz 2017 Temat postu: |
|
|
Najprawdopodobniej jakaś fobia. Niestety, ciężko będzie coś z tym zrobić bo śla w psychice zostaje, ale można próbować oswajać
Post został pochwalony 0 razy
|
|
Powrót do góry |
|
|
|
|
Nie możesz pisać nowych tematów Nie możesz odpowiadać w tematach Nie możesz zmieniać swoich postów Nie możesz usuwać swoich postów Nie możesz głosować w ankietach
|
|